Depresja – fakty i mity
Baby blues a depresja poporodowa
Krótkotrwałe stany obniżonego nastroju, inaczej nazywane baby blues, odczuwa po porodzie wiele kobiet, jednak tylko u niektórych mam przybierają one postać depresji. Chociaż często można spotkać się z myleniem tych dwóch pojęć i traktowania ich zamiennie, jest to sporym błędem. Depresja jest poważną chorobą, która wymaga leczenia, dlatego nie wolno jej bagatelizować.
Wyodrębnione zostały trzy odmiany depresji poporodowej. Pierwsza z nich to krótkotrwałe stany obniżonego samopoczucia utrzymujące się kilka, rzadziej kilkanaście dni (tzw. postpartum blues syndrome). Ich maksymalne nasilenie przypada na piąty dzień po porodzie. Ten rodzaj zaburzeń depresyjnych jest najczęstszy.
Druga odmiana to występujące rzadko poporodowe psychozy depresyjne. W ich przebiegu pojawiają się objawy takie jak urojenia (zaburzenia myślenia) albo znaczne zahamowanie ruchowe (ograniczenie ruchów).
Trzecią wyróżnioną odmianę stanowią zespoły depresyjne o różnym nasileniu. Przynależność do tej grupy wiąże się ze spełnianiem kryteriów diagnostycznych epizodu depresyjnego (ze zdiagnozowaną depresją). Częściej występują one u kobiet, które przebyły „depresję piątego dnia” (wspomniane nasilenie objawów w piątym dniu po porodzie), bywają jej kontynuacją i utrzymują się przez kilka tygodni lub miesięcy.
Polecamy: Czy depresja to powód do wstydu?
Depresja jest dziedziczna
Faktem jest, że zarówno choroba afektywna jedno-, jak i dwubiegunowa, występują rodzinnie. Zaburzenia depresyjne mogą pojawiać się nawet kilkanaście razy częściej u osób blisko spokrewnionych. Udział czynników genetycznych w powstawaniu zaburzenia wydaje się być więc nieunikniony. Jednakże zagadnienie dziedziczności w przypadku depresji jest bardziej zawiłe.
Okazuje się, że u osób z dalszej rodziny pacjentów z nawracającą depresją częściej zdarza się zarówno ta sama przypadłość, czyli depresja nawracająca, jak i choroba dwubiegunowa.
Podobne artykuły: | Polecamy: |


