Stresująca władza
I tak, aby osiągnięcia zostały docenione przez przełożonych, próbuje coraz to nowych rozwiązań, ulepszenia swoich działań itd. Oczywiście każdy w głębi duszy liczy na uznanie, pochwały podwyżkę czy awans. Ale czy naprawdę dążymy do tego, aby zastąpić swojego szefa? Jedną z grup najbardziej narażonych na występowanie stresu są właśnie liderzy, menedżerowie, przywódcy, kierownicy itd.
Oczywiście wysokie stanowisko w firmie wiąże się z wieloma pozytywnymi aspektami, nie tylko finansowymi. Przede wszystkim zostaje zaspokojona potrzeba uznania, szacunku, samorealizacji. Jednak koszty, jakie płaci często kadra kierownicza są bardzo wysokie. Nie zdarzyło się chyba jeszcze w żadnej firmie, aby szef spełnił oczekiwania całego swojego zespołu. Nigdy bowiem nie dzieje się tak, że jeden człowiek dogodzi wszystkim, zwłaszcza, kiedy grupę tworzy wiele osób. Pociąga to za sobą bardzo często myśli o braku dostatecznych kompetencji na stanowisko przełożonego.
Kolejną przyczyną jest nieumiejętne delegowanie zadań. Osoba, która może przydzielać pracę swoim podwładnym, bardzo rzadko z tego prawa korzysta w sposób zadawalający dla siebie i innych. Zdarzają się sytuacje, kiedy pracownicy nie zgadzają się na wykonywanie określonych zadań i wtedy najczęściej dochodzi do jawnych konfliktów lub cichego buntu
Zdarza się również tak, że przełożony sam postanawia wykonać pracę za swój zespół lub poszczególne osoby, co z kolei prowadzi do znacznego przeciążenia obowiązkami
Podobne artykuły: | Polecamy: |



