Czy niedobór snu jest przyczyną otyłości?
Sen jest czasem naturalnej regeneracji organizmu, zwłaszcza umysłu i układu nerwowego. Odbudowie ulegają uszkodzone tkanki. Stymulowane są neurony nieużywane za dnia (bo w końcu to, co nieużywane, zanika), spada temperatura ciała (oszczędzamy energię) i normalizuje się poziom hormonów.
Zarwana noc daje się we znaki obniżoną sprawnością fizyczno-intelektualną i domaga rekompensaty. Nie mówiąc o wielu nieprzespanych lub bezsennych nocach, które utrudniają dzienne funkcjonowanie, pogarszają samopoczucie i sprzyjają osłabieniu. Wiąże się to również z podatnością na choroby – od zwykłego przeziębienia, przez cukrzycę i choroby serca, po depresję.
Zobacz też: Jak sobie radzić z bezsennością?
Niewyspani jedzą hamburgery
Ostatnie badania dołączają do grona tych negatywnych efektów niedosypiania także otyłość. Wśród cierpiących na bezsenność badanych, większość stanowią osoby otyłe. Częściej są to również kobiety niż mężczyźni. Czyżby był to kobiecy problem?
Na przybieranie na wadze wpływa pewien mechanizm, związany ze wzrostem apetytu u osób „niewyspanych” – podwyższa się poziom białka, które uwalnia hormon wzrostu. Jest on wydzielany tylko podczas snu. Jednym słowem gospodarka hormonalna zostaje zaburzona, a my spożywamy więcej, niż jesteśmy w stanie energetycznie zużytkować. Zwiększamy ilość i objętość spożywanych posiłków i, co ciekawe, częściej jesteśmy skłonni jeść poza domem, wybierając nie restauracje, a fast-foody. Dodając do tego spowodowane brakiem snu przemęczenie i osłabienie organizmu, prowadzimy tryb życia mogący zaowocować chorobami, nadciśnieniem i otyłością.
Zobacz też: Ośrodki leczenia zaburzeń snu
Podobne artykuły: | Polecamy: |


